Szukaj na tym blogu

środa, 11 kwietnia 2018

Krokusów czas nadszedł

Witajcie! Kiedy ostatni raz byłam "na krokusach" 4 lata temu, myślałam że jeszcze kiedyś odwiedzę Dolinę Chochołowską pełną krokusowych dywanów. Ale kiedy w zeszłym roku okazało się, że są tam ogromne tłumy ludzi, bo wszyscy chcą zobaczyć krokusy i w tym roku sytuacja, zgodnie z zapowiedziami medialnymi, miała się powtórzyć, bo zrobiła się moda na krokusy, stwierdziłam - nigdy więcej... 
Jednak krokusy kusiły... Na szczęście okazało się, że jest miejsce z krokusowymi polanami, ale pozbawione tłumów. Tym miejscem jest Turbacz. I choć w sobotę w wyższych partiach i na szczycie jeszcze było sporo śniegu, to w dolinkach, na polanach można było w spokoju zachwycać się krokusowym pięknem. Po drodze minęło nas może w sumie 10 osób. 








A w ogrodzie wiosna na całego - każdego dnia pojawia się coś nowego: tulipany botaniczne, miniaturowe żonkile, przylaszczki, fiołki i inne.


 I oczywiście nasza psia modelka też pozuje do zdjęcia.

Pozdrawiam, Lusi.



sobota, 31 marca 2018

Wielkanocne życzenia

Witajcie!


Życzę Wam Radosnych Świąt Wielkanocnych, 
stołu suto zastawionego tradycyjnymi potrawami, 
przy którym nie zabraknie nikogo bliskiego Waszemu sercu. 
Ale przede wszystkim niech w tym podniosłym dniu 
zagości w Waszych sercach 
Zmartwychwstały Jezus Chrystus 
i napełni je wiarą, miłością i pokojem. 
By te święta były nie tylko czasem wytchnienia i i odpoczynku, 
ale przede wszystkich duchowej odnowy



Jeszcze jedno ażurowe jajko



Sąsiad ma ule i pszczółki odwiedzają nas licznie.


Pozdrawiam świątecznie, Lusi :)



czwartek, 22 marca 2018

Nadeszła wiosna, ale zima wciąż jeszcze nie chce odejść... i czas pisanek

Witajcie! Ostatnio w pracy miałam niezły młyn, ciągle dużo dodatkowych spraw do załatwienia, więc tu dość dawno nic nie pokazywałam. Pogoda też jest bardzo dynamiczna: po jednym wekendzie, kiedy już z przyjemnością można było wypić kawę na tarasie i kiedy przebiśniegi i krokusy już w pełnym rozkwicie, następny wekend znów spadł śnieg i przyszedł mróz. Ale dziś na szczęście od rana słoneczko grzeje i może w końcu będzie wiosna! 



Z racji czasu przedświątecznego na wielu blogach jest pisankowo i jajecznie, najczęściej z wyciskami z foremek, a mnie się zamarzyły wierconki - choć pył przy wierceniu jest mało przyjemny, ale jakoś tak uspokajam się przy tej pracy. Na razie tylko trzy, ale chyba jeszcze do Świąt coś więcej mi się uda dokończyć i pokazać.






 I jeszcze parę styropianków owiniętych sznurkiem.



Pozdrawiam wszystkich, Lusi.

wtorek, 13 lutego 2018

Czas na herbatę

Witajcie! Tym razem niedawno wykonana herbaciarka dla koleżanki. Ma ona kuchnię w brązach, więc taka tonacja kolorystyczna jest na herbaciarce. Dół bejcowany, z szablonem, góra serwetka i trochę kropek, brzegi postarzone patyną. Na zewnątrz lakier matowy, wewnątrz błyszczący. Dolnej części herbaciarki w środku nie ozdabiam, żeby herbata miała kontakt tylko z surowym drewnem.





W drugim tygodniu ferii wróciła zima i na razie ciągle jest z nami. Jedni się cieszą, a inni czekają na wiosnę.





Pozdrawiam, Lusi.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

w szarościach...

Witajcie! Na wielu blogach już królują prace poświąteczne, a ja chciałam pokazać prace, które powstały jesienią, ale skoro teraz za oknem szaro, szaro i szaro, to moje szarości są jak najbardziej na czasie :))) 
Deska powstała na potrzeby warsztatów, które prowadziłam. 



Pudełko zamówiła koleżanka - miało być w szarościach, żeby pasowało do wystroju wnętrza. Oprócz szarości dołożyłam mu jeszcze trochę bieli, niebieskości, trochę patyny i past pozłotniczych. Do tego jeszcze szablony i koronki. Lakierowałam matem, jedynie portret kobiety i herb są błyszczące. Namęczyłam się ze zdjęciami, ale światło było kiepskie i zdjęcia są jakie są.









Pozdrawiam, Lusi.