Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 6 maja 2019

Majówka w Kotlinie Kłodzkiej

Tak jak obiecałam, tym razem post o Kotlinie Kłodzkiej. Po zimowym pobycie w Międzygórzu postanowiliśmy odwiedzić tę miejscowość po raz kolejny, tym razem w wiosennej odsłonie. Ponieważ pogoda była bardzo dynamiczna - dużo zachmurzeń, wiatr i trochę słońca to chwilami udało się uzyskać ciekawe efekty świetlne.











I jeszcze zapora w Międzygórzu.



Udało nam się wyjść na Śnieżnik i choć było sporo ludzi, można też było podziwiać widoki.






Byliśmy również w Górach Stołowych.



Skała i drzewo tworzą wspólną całość.




A tu Lądek-Zdrój, Długopole i Kłodzko.










W drodze ze Stronia do Międzygórza na przełęczy w pobliżu Czarnej Góry przy sporym zamgleniu w pewnym momencie przez drogę jakby nigdy nic przechodziło stado owiec, ale zanim zdążyłam wyjąć aparat, już prawie wszystkie przeszły na drugą stronę.



Okolice Kłodzka, jak zresztą całe Sudety, są na tyle ciekawe,że na pewno jeszcze nie raz tam będziemy, ale majówka nie jest najlepszym czasem na zwiedzanie, bo ludzi w tym czasie wszędzie jest mnóstwo. 
Pozdrawiam, Lusi

niedziela, 5 maja 2019

Błękitny kwiecień i ... biały maj

Majówkę tym razem spędziliśmy w Kotlinie Kłodzkiej, ale o tym napiszę w osobnym poście. Ponieważ tydzień nie byłam w ogrodzie, to chciałam dziś zrobić zdjęcia konwalii, bzu i niezapominajek, bo to moje ulubione kwiaty majowe, ale rano ogród przywitał mnie bielą śniegu. Potem śnieg zamienił się w deszcz, więc i tak pogoda jest mało zdjęciowa. Pokażę zatem zdjęcia niezapominajek i brunery zrobione jeszcze przed wyjazdem i dzisiejszy poranek w bieli.






Pozdrawiam, Lusi

sobota, 20 kwietnia 2019

Wielkanoc 2019

Niech Chrystus Zmartwychwstały napełni ten świąteczny czas swą miłością, wiarą, nadzieją oraz pokojem i łaską; a na codzienność obdarzy Was siłą i wytrwałością w zmaganiu się z przeciwnościami losu.

Tym razem dekoracja stołu w odcieniach fioletu i zieleni.





I jeszcze trochę wiosny...








Pozdrawiam, Lusi.

sobota, 6 kwietnia 2019

Znowu kwiatowo

Wiosna rozgościła się na dobre i coraz bardziej zachwyca bogactwem kwiatów. U mnie co prawda w zeszłym roku na jednej rabacie nornice zżarły wszystkie cebule tulipanów, nawet prymulkom nie przepuściły i większość krzaczków zniknęła pod ziemią. Ale zostało kilka narcyzów. 





Zaczynają kwitnąć też po raz pierwszy białe szafirki, które już kilka lat z dekoracji kupionych w kwiaciarni wysadzałam  na grządkę.



Bez palibin i biały bez mają coraz większe pąki.





Pojawiły się dwa nowe ciemierniki.





Kwitnie też posadzona w zeszłym roku magnolia.



Przed domem prymulki, które kwitną już od Dnia Kobiet dostały do towarzystwa dekorację z niezapominajek, stokrotek, bratków i żonkili.



A na tarasie królują bratki w donicach i skrzynkach.


Pozdrawiam, Lusi.