Szukaj na tym blogu

niedziela, 13 stycznia 2019

szara szkatułka z bzem

Witajcie noworocznie! Życzę Wam dobrego twórczego roku :))) Od dłuższego czasu (po remoncie) chciałam wrócić do mojej decu-twórczości, ale jakoś słabo mi wychodziło. I w końcu w nowym roku zawzięłam się i w końcu coś się wykluło. W zasadzie to jest praca bardzo, bardzo dawno temu zaczęta i odłożona... ale nadszedł jej czas. Szkatułka powstawała w odwrotnej kolejności - najpierw był szablon, potem do niego dobierałam serwetkę.



Przyroda odpoczywa zimowo, a mnie też styczeń mija spokojnie, trochę leniwie, a trochę w ruchu na biegówkach. U nas zima jest dość kapryśna - to dosypuje śniegu, to znów jest odwilż, i znowu miecie śniegiem. Lubię patrzeć jakie wzory śniegowe powstają na szybach. 




Pozdrawiam Was zimowo, Lusi.

piątek, 28 grudnia 2018

poświątecznie: ptaszkowo i prezentowo

Witam nadal w świątecznym nastroju, bo choć Święta minęły, to przeżycia pozostały. 
Pogoda świąteczna jest raczej szara i deszczowa , ale w Wigilię spadło trochę śniegu, więc ptaszki przylatujące do karmnika są w zimowej szacie, choć jedno zdjęcie jest w deszczowej scenerii. Karmnik jest blisko okna, więc można spokojnie obserwować "gości".







Chcę też pokazać, jaką niespodziankę zrobiła mi Bożenka z bloga "Tu mieszka miłość". Ile razy pokazywała malutkie serwetki, które wkłada pod filiżankę myślałam sobie, że bardzo mi się one podobają i fajnie byłoby mieć takie urocze dekoracje. Bożenka chyba czytała w moich myślach, bo właśnie taki prezent świąteczny dla mnie przygotowała i włożyła go do pudełka ozdobionego pięknym haftem - jak to ona potrafi. I już teraz piję kawę w filiżance z tą uroczą serwetką - dzięki Bożenko :))))





Pozdrawiam, Lusi.

poniedziałek, 24 grudnia 2018

Wigilia

Witajcie!
Jeszcze kilka dni wcześniej był kiermasz świąteczny w moim rodzinnym mieście...






Jeszcze kilka dni temu przygotowywałam pierniczki...

 
Jeszcze wczoraj zapalałam czwartą świecę na wieńcu adwentowym...
...i ubierałam choinkę, a dziś już Wigilia...

To właśnie tego wieczoru,
gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze,
przy stołach są miejsca dla obcych,
bo nikt być samotny nie może.
To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimny śniegiem dmucha,
w serca złamane i smutne
po cichu wstępuje otucha.
To właśnie tego wieczoru
zło ze wstydu umiera,
widząc, jak silna i piękna
jest Miłość, gdy pięści rozwiera.
To właśnie tego wieczoru,
od bardzo wielu wieków,
pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku.
Emilia Waśniowska "Wieczór wigilijny"

Dlatego życzę wszystkim odwiedzającym mój blog radosnego, pełnego miłości i ciepła Bożego Narodzenia. Niech światło Gwiazdy Betlejemskiej 
i nowonarodzone Dziecię prowadzą was przez życie. 
Niech te dni świąteczne będą okazją do refleksji i wytchnienia od codziennego pędu.
Lusi

niedziela, 16 grudnia 2018

Niedługo Święta

Witajcie! Na wszystkich blogach pojawia się coraz więcej świątecznych dekoracji. Ja co prawda choinkę ubieram dopiero w Wigilię, albo dzień wcześniej, ale wieniec adwentowy staram się zawsze przygotować oraz dekorację świąteczną ze światełkami, żeby rozświetlić krótkie dni.





I jeszcze wieczorne zimowe klimaty...




Pozdrawiam zimowo, Lusi.


niedziela, 25 listopada 2018

Letnie wspomnienia

Kiedy za oknem szaro i deszczowo, postanowiłam przywołać letnie wspomnienia, tym bardziej że latem nie udało mi się tych zdjęć pokazać. Otóż pewnego sierpniowego, upalnego dnia razem z moim M. miałam okazję obserwować i zrobić zdjęcia grupie bocianów (było ich ponad 20) na łące, na której było bajorko, gdzie ptaki szukały ochłody. Najpierw oglądaliśmy je z daleka. 





Potem podchodziliśmy coraz bliżej, a bociany czując się zagrożone postanowiły odlecieć. I tu dopiero było co fotografować...














Był to niezapomniany widok, dlatego tyle zdjęć.
Pozdrawiam, Lusi.