Szukaj na tym blogu

środa, 4 lipca 2018

Lawendowe zbiory


Witajcie! 
Kto mnie zna ten wie, że uwielbiam lawendę za jej niepozorny wygląd i niesamowity zapach. W tym roku lawenda obrodziła i za każdym razem przechodząc obok niej napawałam się jej zapachem. Kwiaty już od dłuższego czasu nadawały się do zbioru, ale najpierw nie chciałam pozbawiać pszczół i trzmieli takiego pożytku, potem cały zeszły tydzień lało, więc dopiero wczoraj zaczęłam ją ścinać, chociaż już część kwiatów przekwitła. Teraz się suszy i będzie pachnieć w domu.



 










Pozdrawiam, Lusi.

czwartek, 28 czerwca 2018

Post ogrodowy : kwiatowo-owocowy

Witajcie!
Ostatnie dwa miesiące były bardzo pracowite: i w pracy i w ogrodzie ciężko było nadążyć ze wszystkim! Stąd moja długa nieobecność tutaj. Do tego pogodą mamy bardzo urozmaiconą - to upały, to teraz zimno i deszczowo. Wszystko rośnie w bardzo szybkim tempie, zarówno rośliny uprawne, jak i trawa i chwasty. Teraz panuje czas róż; jeżówki, floksy i liliowce też rozkwitają, w donicach jednoroczne mienią się kolorami, nawet bazylia pięknie kwitnie. Owoców też mamy, jak chyba wszędzie, pod dostatkiem. Z malin na bieżąco robię sok, z agrestu i porzeczek "robi się" dżem.













W tym roku po raz pierwszy "zaczęliśmy przygodę" z pomidorami i innymi warzywami sadzonymi w wysokich skrzyniach. Część koktailowych kupiliśmy, a malinowe dostaliśmy od sąsiadów i zaprzyjaźnionych ogrodników, do tego jeszcze posadziliśmy selery, dynie, kabaczki - cała "plantacja"! :)))) Teraz tylko niecierpliwie czekamy na pierwsze zbiory.





Pozdrawiam, Lusi.

środa, 11 kwietnia 2018

Krokusów czas nadszedł

Witajcie! Kiedy ostatni raz byłam "na krokusach" 4 lata temu, myślałam że jeszcze kiedyś odwiedzę Dolinę Chochołowską pełną krokusowych dywanów. Ale kiedy w zeszłym roku okazało się, że są tam ogromne tłumy ludzi, bo wszyscy chcą zobaczyć krokusy i w tym roku sytuacja, zgodnie z zapowiedziami medialnymi, miała się powtórzyć, bo zrobiła się moda na krokusy, stwierdziłam - nigdy więcej... 
Jednak krokusy kusiły... Na szczęście okazało się, że jest miejsce z krokusowymi polanami, ale pozbawione tłumów. Tym miejscem jest Turbacz. I choć w sobotę w wyższych partiach i na szczycie jeszcze było sporo śniegu, to w dolinkach, na polanach można było w spokoju zachwycać się krokusowym pięknem. Po drodze minęło nas może w sumie 10 osób. 








A w ogrodzie wiosna na całego - każdego dnia pojawia się coś nowego: tulipany botaniczne, miniaturowe żonkile, przylaszczki, fiołki i inne.


 I oczywiście nasza psia modelka też pozuje do zdjęcia.

Pozdrawiam, Lusi.



sobota, 31 marca 2018

Wielkanocne życzenia

Witajcie!


Życzę Wam Radosnych Świąt Wielkanocnych, 
stołu suto zastawionego tradycyjnymi potrawami, 
przy którym nie zabraknie nikogo bliskiego Waszemu sercu. 
Ale przede wszystkim niech w tym podniosłym dniu 
zagości w Waszych sercach 
Zmartwychwstały Jezus Chrystus 
i napełni je wiarą, miłością i pokojem. 
By te święta były nie tylko czasem wytchnienia i i odpoczynku, 
ale przede wszystkich duchowej odnowy



Jeszcze jedno ażurowe jajko



Sąsiad ma ule i pszczółki odwiedzają nas licznie.


Pozdrawiam świątecznie, Lusi :)



czwartek, 22 marca 2018

Nadeszła wiosna, ale zima wciąż jeszcze nie chce odejść... i czas pisanek

Witajcie! Ostatnio w pracy miałam niezły młyn, ciągle dużo dodatkowych spraw do załatwienia, więc tu dość dawno nic nie pokazywałam. Pogoda też jest bardzo dynamiczna: po jednym wekendzie, kiedy już z przyjemnością można było wypić kawę na tarasie i kiedy przebiśniegi i krokusy już w pełnym rozkwicie, następny wekend znów spadł śnieg i przyszedł mróz. Ale dziś na szczęście od rana słoneczko grzeje i może w końcu będzie wiosna! 



Z racji czasu przedświątecznego na wielu blogach jest pisankowo i jajecznie, najczęściej z wyciskami z foremek, a mnie się zamarzyły wierconki - choć pył przy wierceniu jest mało przyjemny, ale jakoś tak uspokajam się przy tej pracy. Na razie tylko trzy, ale chyba jeszcze do Świąt coś więcej mi się uda dokończyć i pokazać.






 I jeszcze parę styropianków owiniętych sznurkiem.



Pozdrawiam wszystkich, Lusi.