We wcześniejszych latach piekłam na Święta różne ciasteczka, ale jakoś nigdy nie robiłam pierników. W tym roku postanowiłam to zmienić, no i upiekłam, a potem lukrowałam, choć oczywiście do pięknego zdobienia jeszcze mi bardzo, bardzo daleko! Ale jak na pierwszy raz, mogą być. Poza tym wspaniale pachną i tworzą świąteczny klimat.
jakie ładne:)))
OdpowiedzUsuńja też jestem z nich zadowolona :)
UsuńGratuluję decyzji, pierniczki pięknie się prezentują! Zapewne tak samo smakują. Pozdrawiam przedświątecznie:))
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i pozdrowienia :)
UsuńOch jakie urocze:) Cudo! Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam w ten grudniowy czas-Gosia ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję i też pozdrawiam grudniowo :))))
UsuńCudowne Kochana. Aż szkoda jeść. Ja muszę kupić nową kuchenkę żeby robić pierniki, bo drzwi od piekarnika się nie domykają. Spokojnej nocy
OdpowiedzUsuń