Lubię spacerując po najbliższej okolicy, obserwować jak zmienia się przyroda w zależności od pory roku, pory dnia, oświetlenia... Kiedy pokazywałam te miejsca w grudniu, wszystko było leciutko przyprószone śniegiem. Teraz wszystko wygląda inaczej. Na okolicznych polach wśród dojrzewających powoli zbóż czerwienią się maki i bielą rumianki.
Chmury na niebie układają się w coraz to inne wzory, to znów słońce bawi się z nimi w chowanego.
Każdego dnia jest trochę inaczej. Trawa na łące jeszcze w czerwcu została skoszona, potem trzeba ją było trochę poprzewracać.
Wśród skoszonej trawy można było zobaczyć takich skrzydlatych gości.
Dopiero był czerwiec, a tu już nastał lipiec. Dobrze że w końcu jest mniej deszczowych dni i słońce pokazuje że jest lato. Przesyłam Wam letnie pozdrowienia.
Lusi