Jeszcze niedawno było szaro i buro, a od soboty niemal bez przerwy pada śnieg. Temperatura była w okolicy zera, ale mokry śnieg oklejał wszystko wokoło. Ogród odpoczywa przykryty śniegiem.
Kwitnąca jeszcze róża pod śniegową kołderką
Padający wciąż śnieg tworzy coraz bardziej czarodziejski, bajkowy klimat. W niedzielę podczas wieczornego spaceru w parku w centrum naszej miejscowości udało mi się go sfotografować (oczywiście statyw był niezbędny).
Dziś już jest poniżej zera, po południu warstwa śnieżnego puchu jest już dużo grubsza, a śnieg ciągle pada. Na drogach było biało, a średnia prędkość to 30 km/godz. No ale do pracy trzeba było dojechać...
Ciekawe, czy święta będą w takim śnieżnym klimacie?
Pozdrawiam, Lusi :)