Witajcie!
W sobotę i niedzielę było ciepło i słonecznie, co chyba wszystkich bardzo cieszy :))) W tygodniu ma być co prawda być chłodniej, ale i tak wiosny coraz więcej wokół! Wielkimi krokami zbliża się też Wielkanoc, dlatego jak co roku musiałam parę gęsich wydmuszek ozdobić. Bardzo nie lubię jajek styropianowych i plastikowych, natomiast te prawdziwe gęsie uwielbiam i zawsze z chęcią "biorę je na warsztat". Na razie powstało kilka ludowych, łowickich, kolorowych i kilka ażurowych.
I choć przeważnie są one dość twarde, to po raz pierwszy w tym roku gotowa, skończona pisanka po wyjęciu z wybielacza dosłownie rozleciała mi się w rękach (choć wcale nie była tam zbyt długo).
Za to wiosna jest pełna kolorów, zapachów i śpiewu ptaków. Zdjęcia kwiatowe będą w następnym poście, ale od paru dni koncertującego na orzechu skowronka udało mi się dziś sfotografować.
Pozdrawiam, Lusi