Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trawy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 listopada 2023

ogród październikowo - listopadowy

 Tegoroczna jesień wciąż nas rozpieszcza temperaturą i kolorami. W ogrodzie też można wciąż podziwiać jej wspaniałą odsłonę. Najpierw przebarwiły się, a potem opadły liście winobluszczu. Owoce wciąż jeszcze cieszą kosy, które częstują się nimi bardzo chętnie.







W październiku kwitł sadziec oraz chryzantema igiełkowa w doniczce i wieloletnia na rabacie, wciąż kwitnieróża pnąca, budleja, nagietki oraz pelargonia w donicy na tarasie.









Trawy również falują na wietrze - hakonechloa, red baron i śmiałek darniowy. Pięknie kwitnie miskant zebrinus, a nawet miskant olbrzymi po raz pierwszy zakwitł.







Dynie Baby Boo dekorują różne miejsca w domu.




Klon palmowy na kilka dni zmienił kolor na intensywnie czerwony, po czym liście zaczęły opadać.





Słoneczna pogoda sprzyjała spacerom...






... ostatnio jest coraz więcej deszczowych i wietrznych dni.




Meteorologowie wieszczą nadejście śniegu i przymrozki... A zobaczymy czym listopad nas obdarzy w zakresie pogody.


Pozdrawiam i życzę Wam słońca w sercach wbrew temu co za oknem :)
Lusi 

poniedziałek, 3 października 2022

"Znikający" trawnik i ... trochę o trawach

 Dlaczego znikający? Bo jeśli się chce posadzić nowe rośliny albo rozsadzić te, które nadmiernie się rozrosły jedynym rozwiązaniem jest zmniejszenie powierzchni trawnikowej, bo przecież ogrodu nie można powiększyć... 

Nie robię obrzeży z kostki, tylko układam korę. W razie czego łatwo mogę powiększyć miejsce dla roślin.

Tak wyglądają efekty moich trawnikowych poczynań:







W tym miejscu na razie trawnik się nie zmniejszy, ale na sąsiedniej rabacie muszę z nim jeszcze powalczyć, bo hortensje się rozrastają i rabata jest za mała, więc trzeba będzie znowu "uszczknąć" trawnika.



Pokazuję jeszcze zakątek z trawami - miskanty, w tym zebrinus ładnie się prezentują. Pięknie w tym roku kwitną rozplenice. 









Ciekawie wyglądają kwiatostany z kropelkami deszczu.








I jeszcze na koniec trochę szaleństwa kolorystycznego na ostatnio wydzierganym sweterku (powstał z resztek po poprzednikach).


Pozdrawiam, Lusi :)