Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwonie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwonie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 czerwca 2025

czerwcowe królowe ogrodu - piwonie w towarzystwie róż

 W czerwcu dla mnie najwspanialszymi kwiatami są piwonie. i co roku czekam na ten spektakl, kiedy z niedużych pąków rozkwitają wielkie, pięknie pachnące kwiaty. Wszystkie moje piwonie są NN - to podarunki od zaprzyjaźnionych ogrodniczek. Mam 2 krzaczki białej i kilka odmian w różnych odcieniach różowego.


















Ta najjaśniejsza różowa ma tak okazałe kwiaty, że mimo podpór po deszczu jej kwiaty mocno się przyginają do ziemi.



I chociaż generalnie najbardziej lubię cieszyć się kwiatami w ogrodzie, to piwonie zawsze zrywam do wazonu w postaci pączków, które potem się rozwijają, wspaniale pachną i wytrzymują w wazonie dosyć długo.



❤❤❤❤

Jednak choć uważam piwonie za królowe czerwcowego ogrodu, to kiedy piwonie kończą kwitnienie, ich miejsce zajmują róże, dlatego czerwiec jest również miesiącem róż. 
Mam kilka wielkokwiatowych, rabatowych, pnących i parkowych. Niektóre pachną, inne nie, ale wszystkie sprawiają radość swoimi pięknymi kwiatami. W tym roku są one wyjątkowo okazałe i pięknie wybarwione.




















Oczywiście w czerwcu kwitnie jeszcze całe mnóstwo innych kwiatów. Niebieski kolor nie jest zbyt częsty w ogrodzie, a zwłaszcza taki jego odcień. Oto błękitna szałwia.


Na przykład kwitnie żeleźniak, jaśminowiec, rodgersja i parzydło.






I jeszcze jedna w tarasowych kompozycji, która najbardziej mi się podoba 😊


Mam nadzieję, że oprócz upału natura obdarzy nas również większą ilością deszczu, a nie tylko tymi paroma kroplami, które ostatnio spadły. Bo kwiaty coraz gorzej znoszą te gorące, wietrzne dni.

Pozdrawiam w letnią, już wakacyjna sobotę

Lusi 😀

poniedziałek, 26 czerwca 2023

czerwcowy ogród - tym razem czosnki, piwonie, róże i jeszcze trochę innych...

 


Czerwiec to kolejny miesiąc, w którym można się cieszyć bogactwem kwitnących krzewów, bylin czy roślin cebulowych. W tym miesiącu również drzewa i krzewy mają już tyle liści, że dają dużo cienia i możliwość relaksu i odpoczynku wśród nich.

Początkiem czerwca kwitły jeszcze różaneczniki i azalie japońskie, a hosty już cieszyły oczy różnymi odcieniami liści.






Bardzo lubię czosnki, a ponieważ nornice przeważnie je zostawiają w spokoju, więc staram się co roku dosadzić trochę nowych żeby cieszyć się ich "rozczochranymi fryzurami". Mam biały Mont Blanc, fioletowy Purple Sensation, Violet Beauty, Miami, bułgarski, karatawski i złocisty oraz oczywiście niedźwiedzi.


  




Oczywiście dla mnie czerwcowymi królowymi wśród kwiatów są piwonie. W tym roku były wyjątkowo wysokie i miały bardzo duże, okazałe kwiaty i bardzo długo kwitły. Dopiero niedawne deszcze i burze z wiatrami połamały część kwiatów, ale już właściwie był to koniec ich kwitnienia.
Na wielu łodygach były dwa, a nawet trzy kwiaty, do tego wszystkie obłędnie pachną. Mam stare odmiany, więc nie znam ich nazw. Jest jasno- i ciemno-różowa oraz białe. Nie mogłam się oprzeć, by ich nie fotografować w różnych fazach kwitnienia i w różnych porach dnia...


















Zaczął się też czas róż. Zawsze zachwyca mnie dzika róża, która osiągnęła już spore rozmiary i jest obsypana mnóstwem drobniutkich, pięknie pachnących białych kwiatów, do których przylatują całe stada pszczół i innych zapylaczy. Można wtedy nie tylko podziwiać piękno kwiatów i ich zapach, ale również słuchać "muzyki" pracujących owadów.




Po pergoli wspina się New Dawn, a obok niej posadziłam w zeszłym roku Wellenspiel i de Tolbiac. Bardzo lubię ich delikatny, piękny zapach. 







powojniki bylinowe biały Hakuree i fioletowy. Są niezbyt wysokie i teoretycznie maja się pokładać, ale przy naszych częstych wiatrach się łamią, więc wole im dać podpórki. 

a to już wysoka odmiana Jerzy Popiełuszko



Moja rodgersja w tym roku nie zakwitła, ale zachwyca dorodnymi liśćmi.


W tym roku zachwyciłam się surfinią w kropki i teraz zdobi pergolę na tarasie


Kielichowiec coraz bardziej się rozrasta i cieszy pięknymi kwiatami 



krzewuszka o zielonobordowych liściach i białych kwiatach odmiana Ebony and Ivory


i swojskie margaretki


a tu dyptam różowy i biały zwany inaczej gorejącym krzewem mojżesza

 



szczawiki, żurawki, parzydło, pojedynczy mak 



a tu chabry górskie, które są dość ekspansywne, ale w tym miejscu nie przeszkadzają żadnym roślinom, a ich delikatne kwiaty są piękne

Po chwilami gwałtownych opadach rośliny w końcu nasyciły się dość długo wyczekiwanym deszczem, wszystkie beczki zostały napełnione deszczówką i teraz możemy znów cieszyć się słońcem i wakacyjnym czasem.

I to by było na tyle... Pozdrawiam, Lusi :)