Wiem, że bardzo dużo osób nie lubi jesieni, dla mnie natomiast jest ona obok wiosny ulubioną porą roku :) Lubię ją przede wszystkim za niesamowitą paletę barw, jaką nas obdarza, lubię magiczne światło, które sprzyja fotografowaniu, za mgły i babie lato, za dojrzewające jabłka, dynie, wrzosy, chryzantemy... Jesień jest piękna! Oczywiście początek jesieni obwieszczają wrzosy, które czasem nawet przed jej rozpoczęciem obdarzają nas swymi malutkimi, delikatnymi kwiatami.
W pełnej krasie kwitną jeżówki, a zwłaszcza odmiana Green Jewel, która gdy ją pokazywałam w sierpniu, miała dopiero pąki.
Ciągle kwitnie werbena patagońska, różowa anabelka, rozchodniki wraz z delikatnymi kwiatami gaury, róże oraz gazanie.
W "krzesełku" petunie zastąpiła chryzantema.
Na pergoli, którą porasta winobluszcz, milin i powojnik botaniczny Bill McKenzie, którego żółte kwiaty po przekwitnięciu też ciekawie wyglądają, w ciągu całego miesiąca zmieniają się barwy.
Pozdrawiam Was jesiennie i choć już od soboty były u nas przymrozki, dziś jest ciepło i słonecznie - i takich dni jak najwięcej Wam życzę
Lusi