Od kilku lat zbieram różne domki ceramiczne, które potem są dekoracją w różnych miejscach domowych. W tym roku również nie udało mi się oprzeć i kupiłam dwa nowe do kolekcji. Oprócz domków są lampiony ze świeczkami, których światło umila szare dni listopadowe i grudniowe. Do dekoracji dodałam doniczkę z bluszczem.
Ważnym elementem całej kompozycji jest również figurka Madonny, której od dawna poszukiwałam na targach staroci i w końcu udało się - trafiła do nas do domu.
Do tego tak się "zadomkowałam", że mąż wyciął mi z resztek drewna kolekcję domków i choinki, a ja je ozdabiałam. Powstały uliczki: biała, błękitna i zielona. Oczywiście w sztucznym świetle ciężko pokazać rzeczywiste kolory, a słoneczne światło nie towarzyszy nam zbyt często ostatnio...