Szukaj na tym blogu

niedziela, 16 października 2022

Ozdoby jesiennego lasu

Pogoda ostatnio sprzyja grzybiarzom, którzy lubią biegać z koszykiem po lesie zbierając borowiki, podgrzybki, gołąbki, maślaki, kurki czy opieńki. Ja też lubię, gdy znajduję wspaniałe trofeum grzybiarza czyli borowiki, ale oczywiście i podgrzybki chętnie zbieram. 

Po grzybobraniu każdy lubi pokazać na zdjęciach swoje zbiory. A ja będąc ostatnio w górach trochę przewrotnie zrobiłam zbiór zdjęciowy tych grzybów, których nikt nie zbiera, bo są trujące (choć nie wszystkie), a które ze względów wizualnych są piękną ozdobą lasu. Niestety niektórzy zbieracze grzybów bezmyślnie je niszczą, a przecież one tak pięknie urozmaicają runo leśne. 


Zapraszam na kolekcję muchomorów i innych grzybowych pięknotek :)
















Pozdrawiam, Lusi :) 


poniedziałek, 3 października 2022

"Znikający" trawnik i ... trochę o trawach

 Dlaczego znikający? Bo jeśli się chce posadzić nowe rośliny albo rozsadzić te, które nadmiernie się rozrosły jedynym rozwiązaniem jest zmniejszenie powierzchni trawnikowej, bo przecież ogrodu nie można powiększyć... 

Nie robię obrzeży z kostki, tylko układam korę. W razie czego łatwo mogę powiększyć miejsce dla roślin.

Tak wyglądają efekty moich trawnikowych poczynań:







W tym miejscu na razie trawnik się nie zmniejszy, ale na sąsiedniej rabacie muszę z nim jeszcze powalczyć, bo hortensje się rozrastają i rabata jest za mała, więc trzeba będzie znowu "uszczknąć" trawnika.



Pokazuję jeszcze zakątek z trawami - miskanty, w tym zebrinus ładnie się prezentują. Pięknie w tym roku kwitną rozplenice. 









Ciekawie wyglądają kwiatostany z kropelkami deszczu.








I jeszcze na koniec trochę szaleństwa kolorystycznego na ostatnio wydzierganym sweterku (powstał z resztek po poprzednikach).


Pozdrawiam, Lusi :)

piątek, 23 września 2022

kolory września z mini-wrzosowiskiem w tle

 Wrzesień zawsze kojarzy mi się z wrzosami, choć te ogrodowe zaczynają kwitnąć już w sierpniu. Lubię wrzosy, tym bardziej że nie są one wymagające, a w dodatku dobrze zadomowiły się w moim ogrodzie w miejscu dość suchym i bardzo nasłonecznionym, czyli zbliżonym do takiego jakie mają w naturze. 

Tak wygląda moje mini-wrzosowisko:




Przed domem też lubię umieszczać wrzosowe dekoracje.




Początek września u nas był słoneczny i dosyć ciepły, choć poranno-wieczorne temperatury były dość niskie. Róże powtarzają kwitnienie, przebarwiają się kwiaty hortensji, a różowym rozchodnikom towarzyszą chwiejące się na wietrze delikatne kwiaty gaury. Różową tonację reprezentują też zawilce japońskie, astry, pelargonie i ciągle jeszcze kwitnące naparstnice.










Różne odcienie tonacji fioletowej reprezentują powojniki, kwitnący na tarasie heliotrop, astry marcinki oraz późno kwitnąca hosta.







Biało z fioletowymi kropkami zakwita właśnie trójsklepka.



Tonacja złocisto-żółta należy do kwitnącego właśnie teraz bluszczu, który aż brzęczy od uwijających się tam pszczół i różnych muchówek 

oraz do  kwitnących w krzesełku stokrotek afrykańskich i sanwitalii.





 A choć prawie cały ten tydzień był deszczowy i bardzo zimny, to dziś na powitanie jesieni znowu zrobiło się słonecznie. Jesień potrafi pięknie czarować kolorami i za to ją bardzo lubię.

Na koniec dedykuję Wam jesienny tekst Krzysztofa Daukszewicza:

Ty chcesz jesieni pełnej słońca,
Z wiatrem, który liście strąca,
Choć za chwilę Cię przykryje śniegu zimna biel.
I życie ciężko jest odmienić,
Wśród szarych dni i serc kamieni,
Zapytaj się człowieka obok,
Może on coś wie.

Kasztany z drzew spadają nam pod nogi,
Pożółkłe liście niesie drogą wiatr.
Przechodnie idą, tuląc się do płotów,
Zziębnięte twarze kryjąc w fałdach palt.
Jadące auta przecierają oczy
I woda spływa z ich gumowych rzęs.
I coraz ciemniej robi się na dworze,
I wszystko to ma swój jesienny sens.
I wszystko to ma swój jesienny sens.

Pozdrawiam, Lusi :)