Szukaj na tym blogu

sobota, 10 stycznia 2026

wspomnienia z podróży: jezioro Garda - Monte Baldo

  Myślę, że w mroźne styczniowe dni warto powspominać letnie wyprawy. Na przełomie czerwca i lipca miałam okazję spędzić kilka dni we Włoszech nad jeziorem Garda. Były to bardzo upalne dni, więc żeby trochę się ochłodzić i spojrzeć na Gardę z góry, wybraliśmy się na jeden z piękniejszych, należący do Alp Wschodnich, masyw Monte Baldo. Większość szczytów tego pasma wznosi się na wysokość ponad 2000 metrów.

Oczywiście widoki były przewspaniałe, więc musiałam robić mnóstwo zdjęć, bo góry i woda tworzą tu fantastyczny duet. Można tu spędzić mnóstwo czasu, delektując się pięknem matki natury.







Monte Baldo jest niesamowite o każdej porze roku. Zimą jest oblegane przez narciarzy i snowboardzistów, wiosną zamienia się w ogród pełen kwiatów, w tym wiele gatunków endemicznych. Natomiast latem i jesienią nie brakuje tam miłośników górskich wycieczek. Wpływ jeziora Garda na góry stwarza specyficzny mikroklimat, dzięki czemu można tam spotkać zarówno roślinność śródziemnomorską, jak i alpejską. Są tu gaje oliwne, ale i pastwiska górskie oraz skaliste szczyty, zbudowane w większości ze skał wapiennych i dolomitowych. 
Jako miłośniczka roślin starałam się uwiecznić jak najwięcej z nich :)


















Na popularność tego szczytu wpływa jego łatwa dostępność kolejką linową z Malcesine. Wjazd na szczyt dzieli się na 2 etapy. W pierwszym pokonujemy długość 1512 metrów i 463 metry przewyższenia. Następnie po przesiadce w San Michele mamy kolejny etap o długości 2813 metrów i przewyższeniu 1187 metrów. Sporą atrakcją tego drugiego etapu jest to, że wagoniki powoli obracają się wokół własnej osi i można podziwiać na przemian górskie szczyty i panoramę jeziora.









Położenie góry i jej nasłonecznione stoki od wieków wykorzystywane są do prowadzenia hodowli owiec i produkcji owczego mleka, z których wytwarzane są regionalne smakołyki. A z drzew oliwnych produkowana jest oliwa o charakterystycznym smaku, zapachu i kolorze. 

Oprócz owiec można tam również spotkać alpaki, które stanowią kolejną turystyczną atrakcję.









Monte Baldo jest również atrakcyjne dla paralotniarzy, których można obserwować będąc na szczycie. 








❤❤❤

Ponieważ to jest mój pierwszy post w nowym roku, to życzę Wam dużo życzliwości i dobra, realizacji zamierzeń, rozwijania pasji, dobrego humoru, spełniania marzeń i jak najwięcej radości każdego dnia 😃
Lusi

16 komentarzy:

  1. Piękne wspomienia, rewelacyjne widoki :). Może w tym roku uda mi się tam pojechać, taki jest plan.
    Droga Lusi, ja Tobie także życzę wszystkiego, co najlepsze na ten rok, dużo zdrowia, wspaniałych podróży i cudownych wrażeń, spełnienia marzeń :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, życzę Ci żeby udało się zrealizować plany i żebyś mogła podziwiać włoskie ciekawe miejsca, wykorzystując przy okazji naukę włoskiego. Dziękuję za życzenia :)))

      Usuń
  2. Masz całkowitą rację - zimą warto powspominać letnie wyprawy. Osobiście z miłą chęcią wracam do moich wakacyjnych wojaży po Rzymie, Bieszczadach, Częstochowy. Było pięknie. Podoba mi się Twoja fotorelacja i to, jak utrwaliłaś to ciekawe miejsce na ziemi. A alpaki - prawdziwe modelki. Dziękuję za życzenia i również życzę tego co dobre i piękne w tym nowym, 2026 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że podobają Ci się moje zdjęcia. Tym bardziej, że tam faktycznie na każdym kroku jest co podziwiać i fotografować. Dziękuję za Twoje życzenia i przysyłam serdeczności :)))

      Usuń
  3. Lusi, cudowne miejsca odwiedziłaś. Garda wciąż przede mną, mam zaliczone Como. Samego dobrego w Nowym Roku życzę również Tobie. Uściski, Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś mamy zaliczone, a coś przed sobą. Ja z kolei nie widziałam Como. Dzięki za życzenia :)))

      Usuń
  4. Droga Lusi! Swoim postem i zdjęciami obudziłaś moje wspomnienia. Byłam na Monte Baldo i milo wspominam ten pobyt. Ze szczytu podziwiałam zapierający dech w piersiach krajobraz nad jeziorem. Korzystałam z kolejki linowej łączącej Malcesine ze szczytem góry. Piękna jest Twoja relacja i dodatkowym bonusem było przepiękne stado alpaków. Lusi! Życzę Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
    Ściskam mocno i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Łucjo, że udało mi się obudzić Twoje miłe wspomnienia. Ja oczywiście też wjeżdżałam kolejką - to w końcu najszybszy sposób dotarcia na górę, żeby potem mieć więcej czasu na kontemplowanie piękna tego miejsca. Dziękuję Ci za życzenia i przesyłam serdeczne uściski :)))

      Usuń
  5. Wow, obracające się wagoniki to jest dopiero przygoda, nigdy o takich nie słyszałam a przejechałabym się z wielką chęcią.
    Połączenie gór z wodą to dla mnie duet idealny i jeden z najpiękniejszych widoków jakimi może obdarzyć nas świat. Piękne widoki, różnorodna roślinności i góry niemal wszędzie, wszystko to sprawia że o pobycie nad jeziorem Garda nie da się zapomnieć.
    Lusiu, mam nadzieję że ten rok również da Ci okazję do odwiedzenia wielu pięknych miejsc, z których wrócisz przezachwycona, z ogromem najcudniejszych wspomnień. Bądź zdrowa, szczęśliwa, dbaj o siebie i nie ustawaj w spełnianiu marzeń. Niech Ci się dobrze wiedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie dość ciekawe doświadczenie. Masz zatem kolejny podróżniczy cel :) Dla mnie też góry razem z wodą (najlepiej szumiącą, ale jezioro tez może być) to najwspanialsze połączenie! A co do planów podróżniczych, to w lutym mam zamiar odwiedzić dość popularną wyspę. A co będzie dalej - zobaczymy... Dziękuję za Twoje życzenia i przesyłam moc serdeczności :)))

      Usuń
  6. Ale bosko! Zima, mrozy i śniegi sprzyjają, by zapomnieć się w najpiękniejszych, letnich wspomnieniach. Nad Gardą nigdy nie byłem, ale słyszałem same dobre recenzje. Trzeba będzie zapisać do podróżniczej listy przebojów :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maks, ja bardzo lubię zimę. Jest wtedy więcej czasu na przeglądanie zdjęć i wspominanie. Gardę i okolice polecam, tym bardziej że Ty kochasz upały, które dla mnie są trudnym doświadczeniem. Uściski dla Ciebie :)))

      Usuń
  7. Bardzo fajnie, że wspomniałaś dla nas tę podróż Lusi. Obłędne widoki. Można się nimi napawac bez końca. Z takiej wysokości musi być ekstra. Wspaniałe miejsce. Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja właśnie zawsze w zimie lubię oglądać zdjęcia i wspominać miejsca, które odwiedziłam czy cieszyć się kolorami ogrodu. Góry kocham, więc podziwianie tych widoków i robienie zdjęć to prawdziwa przyjemność. Serdeczności przesyłam :)))

      Usuń
  8. Wspanaiłe wspomnienie z podróży :) Krajobrazy wyglądają przepięknie, a połączenie gór i jeziora robi niesamowite wrażenie. W takich miejscach lubię odpoczywać najbardziej :) I to wyprowadzanie alpak, cos czuje, ze na pewno bym się zapisała na taka atrakcje ❤️ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj u mnie Madeline! Widzę że mamy podobne preferencje - góry i woda to dla mnie najwspanialsze krajobrazy. Spotkanie z alpakami też było ciekawe. Odwzajemniam pozdrowienia :)

      Usuń