Dość długo trwało zanim udało mi się wybrać zdjęcia do zaprezentowania z ogromnej ilości wykonanych przeze mnie...
Ogród Botaniczny czyli Jardim Botânico da Madeira leży blisko ogrodu tropikalnego w Funchal. Został on założony w 1960 roku i ma powierzchnię 8 hektarów. Inicjatorem jego powstania był Rui Vieira. Kompozycje roślinne ukazują czas jego powstania.
W kolekcji znajduje się około 2 tysiące roślin, w tym wielu gatunków rodzimych i endemicznych. Ponieważ Madera od dawnych czasów była ważnym miejscem na szlaku handlowym, trafiały tu rośliny z różnych stron świata: z Europy, Afryki, Ameryki i Australii. Tak popularna na Maderze strelicja, jest gatunkiem sprowadzonym, podobnie jak protea królewska. Widzieliśmy tu strelicję w rzadko spotykanej różowej kolorystyce.
Rosną tam też monstery, a ich jadalne owoce można było kupić np. w Mercado Dos Lavradores czyli w głównym targu w Funchal.
Podczas zwiedzania spotkaliśmy pracujących tam ogrodników i ich pojazd.
Agapantów w Ogrodzie Botanicznym i w ogóle na Maderze jest całe mnóstwo, ale kwitną później. Widzieliśmy tylko pojedyncze kwiaty, które dopiero zaczynały kwitnąć.
Oprócz tego jest bardzo wiele kwitnących krzewów np. kamelie, drzew lub kwiatów zwieszających się z drzew, roślin cebulowych. Ilość kolorów, kształtów, zapachów zachwyca na każdym kroku, więc bez wątpienia można to miejsce nazwać rajskim ogrodem.
Zwierzęcym symbolem Madery jest jaszczurka. I rzeczywiście jaszczurek sporo tam widzieliśmy, ale są one bardzo szybkie i choć lubią się wygrzewać na kamieniach, to jednak zrobienie im zdjęcia nie było łatwym zadaniem.
Żmijowiec, zwany przez Maderczyków dumą Madery lub „massaroco” (kukurydza) to bardzo ciekawa roślina, występująca tu w dwóch endemicznych odmianach. Tu widać go obok bananowca.
Jest tu kolekcja sukulentów, w szczególności gatunki pochodzące z Afryki Południowej.
Można tam również zobaczyć miniaturę domku z Santany, a także kolekcję palm i sagowców.
Z najwyższego punktu ogrodu można podziwiać panoramę Funchal.
Pozdrawiam serdecznie wytrwałych. Możemy się już cieszyć wiosną, słońcem i coraz większą ilością kwiatów.
Lusi :)
Piękne miejsce . Dziękuję za kolejną wycieczkę zazwyczaj moi znajomi " pokazują kamienie" na plaży a tu takie cuda. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńKamienie też zasługują na uwagę, ale dla mnie kwiaty są na pierwszym miejscu. Dziękuję za odwiedziny i przesyłam serdeczności :) :) :)
UsuńNie byłam na Maderze, ale pojechałabym , żeby zobaczyć żmijowce, zachwycają mnie od dawna.
OdpowiedzUsuńPiękną wycieczkę mi zrobiłaś tym postem, dziękuję.
Pozdrawiam.:)
Ja wcześniej nigdzie nie zetknęłam się ze żmijowcami, więc tym bardziej te maderskie mnie zauroczyły. Tym bardziej że one rosną często bądź gdzie, wśród kamieni. Miło mi że spodobała Ci się wycieczka. Uściski dla Ciebie :)))
UsuńMyślę, że ilość roślin robi wrażenie. Tak samo jak to, że niektóre z nich są endemitami. Swego czasu bardzo interesowały mnie tego rodzaju rośliny i zwierzęta. Zdjęcia bardzo ładne i zachęcające do odwiedzin tego niezwykłego miejsca. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńIlość roślin nie tylko w ogrodzie botanicznym, ale na każdym kroku na Maderze robi wrażenie. Choć jaszczurek też jest sporo w wielu miejscach i tempo ich poruszania się jest niesamowite. Dlatego nie ma się co dziwić, że tak wielu Polaków odwiedza to miejsce i niektórzy wielokrotnie. Miłego weekendu :) :) :)
UsuńPrzepiękne miejsce, cudowna wycieczka! Miło było obejrzeć te wspaniałe rośliny, na widok jaszczurek też się uśmiechnęłam :). Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńMałgosiu, zarówno rośliny, jak i jaszczurki tworzą ten wspaniały maderski klimat. Dla Ciebie również przesyłam serdeczności :)))
UsuńPiękne zdjęcia pokazałaś, Lusi... sama poczułam się na jakiejś egzotycznej wycieczce :) Chętnie obejrzałabym to wszystko na własne oczy, bo ogrody botaniczne odwiedzam prawie wszędzie, gdzie jestem, przynajmniej w Polsce. Z pewnością były to dla Ciebie niesamowite wrażenia i niezapomniane chwile.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco!
Iwonko, bo tam każda roślina była piękna, wyjątkowa i kompletnie mi nieznana, a poza tym pochodziła np. z południowej Afryki, Nowej Zelandii czy Australii więc miejsc dla mnie również egzotycznych. Dlatego każdą z tych piękności chciałam uwiecznić na zdjęciu! Też lubię zwiedzać ogrody botaniczne, bo tam rośliny rosną w warunkach podobnych do naturalnych i żadne ozdoby nie przyćmiewają ich uroku. Madera od dawna była moim marzeniem i jestem pod wrażeniem jej roślinności i krajobrazów, choć jazda po maderskich drogach nie należy do najłatwiejszych. Uściski dla Ciebie i planuj wyprawę na Maderę:)))
UsuńNajbardziej czego zazdroszczę Maderczykom to bytowania z taką piękną roślinnością:)))To jest to co lubimy najmocniej:)))Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńTak Bożenko, roślinność mają wspaniałą i to o każdej porze roku! Dla nas - miłośników roślin jest to nie lada gratka :) Serdeczności dla Ciebie :)))
UsuńLusi, jaki wspaniały jest ten ogród z niesamowitą różnorodnością roślin i kwiatów. Niektóre z nich widzę po raz pierwszy, ale zdumiewają i zachwycają. Cudownie, że mogłaś odwiedzić takie miejsce. Dla nas miłośniczek ogrodów, to zawsze przemiłe doświadczenie i moc pozytywnych wrażeń :-)
OdpowiedzUsuńZ najcieplejszym przedświątecznym pozdrowieniem...
Anita
Anitko ja też większość z tych roślin widziałam po raz pierwszy i nie miałam pojęcia o istnieniu takowych piękności! Tyle egzotycznych roślin, które na dodatek kwitną w lutym wywołały mój niesamowity zachwyt i każdą z nich miałam ochotę sfotografować, tylko wtedy chyba by trzeba tam spędzić kilka dni :) Nadal jestem pod wrażeniem tego roślinnego bogactwa! Przesyłam świąteczne pozdrowienia :) :) :)
UsuńRety Lusi jaki cudowny post. Mnie tylko takie ogrody pokazuj i od razu jestem chora. Uwielbiam być otoczona drzewami i pięknymi roślinami. Ogród na Maderze zachwyca po stokroć. Niewiadomo gdzie oko podziać. Miałaś szczęście, że tam wylądowałas. Cudownie!
OdpowiedzUsuńPięknej Wielkanocy!!!
Kasiu, ja od bardzo dawna "chorowałam" na Maderę, tylko bałam się upałów, a teraz udało mi się ją odwiedzić w lutym, no a pogoda była iście wiosenna! Ja też jako miłośniczka roślin na każdym kroku wpadałam w zachwyt, tym bardziej że oprócz kwiatów było tam również wiele wspaniałych drzew. Dziękuję za życzenia i pozdrawiam świątecznie :)))
UsuńPo obejrzeniu takiej ilości różnorodnych roślin zdecydowanie zaczęłam czuć wiosnę. Choć na Maderze nie byłam zawsze mi się jawiła jako wyspa bardzo bogata w różne gatunki roślin i kojarzyła mi się właśnie z takim ogrodem botanicznym. Ale jak widać nawet w naturalnym ogrodzie botanicznym jakim jest Madera można stworzyć jeszcze jeden bardziej skupiony ogród. Nie miałam pojęcia, że monstera rodzi jadalne owoce. Próbowałaś może?
OdpowiedzUsuńMasz rację Julka, że w sumie cała Madera to jeden wielki ogród botaniczny, bo na każdym kroku można spotkać ogromne bogactwo roślinne. Na Mercado było tyle innych owoców, że akurat monstery nie kosztowałam.
Usuń