Witajcie po długiej przerwie. Czas płynie zdecydowanie za szybko! Chyba nie tylko ja tak mam? Maj i czerwiec jest zawsze intensywnym okresem w pracy, poza tym praca zdalna sprawiała, że już nie miałam ochoty na kolejne siedzenie przy komputerze. Pogodowo maj i czerwiec były skrajnie odmienne: zimny i mokry maj, a potem upalny i suchy czerwiec.Tak źle, i tak niedobrze. Rośliny kwitnące w maju - różaneczniki i azalie, bzy, konwalie rozkwitały powoli i można się było nimi nacieszyć. Z kolei piwonie rozkwitły i przekwitły nie wiadomo kiedy, tak bardzo słońce im przygrzało.
Wiadomo, że w maju i czerwcu kwitnie dużo roślin i w jednym poście nie jestem w stanie wszystkiego pokazać, dlatego będzie to tylko trochę wybranych...
Kiedy 6 lat temu zaczynałam przygodę z tym ogrodem, przyjmowałam wszystko, czym chcieli się podzielić zaprzyjaźnieni ogrodnicy. Z tamtego czasu pochodzi na przykład żółty nachyłek czy tojeść kropkowana. W tej chwili już wybieram, co chcę mieć w ogrodzie i większość roślin jest w tonacji białej, różowej i fioletowej. Wyjątkami od tej zasady są azalie, róże i liliowce.