Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 25 października 2021

Jesienny las pełen kolorów

 Blisko mojego domu jest las i staramy się jak najczęściej tam spacerować i obserwować przyrodę. Coraz więcej liści ściele się pod nogami, choć wiele drzew jeszcze nie całkiem zmieniło barwy z zieleni na złoto czy brąz. Pierwsza część zdjęć została zrobiona w częściowo pochmurny dzień po deszczu.

Las w jesiennej szacie wygląda wyjątkowo pięknie.











Było dość chłodno, więc dwie salamandry, które spotkaliśmy, miały zwolnione ruchy i pozowały do zdjęć; zwłaszcza ta druga: en face i z profilu :)








Druga część zdjęć została zrobiona tydzień później, w drodze na naszą pobliską górkę Błatnią (917 m n.p.m.), na początku słońce wychodziło zza chmur, potem się całkiem zachmurzyło. Buki wśród świerków czarują kolorami. 








Tegoroczna jesień jest piękna!

Pozdrawiam, Lusi

poniedziałek, 11 października 2021

Wrześniowy ogród i jesienne motyle

Wiem, że bardzo  dużo osób nie lubi jesieni, dla mnie natomiast jest ona obok wiosny ulubioną porą roku :) Lubię ją przede wszystkim za niesamowitą paletę barw, jaką nas obdarza, lubię magiczne światło, które sprzyja fotografowaniu, za mgły i babie lato, za dojrzewające jabłka, dynie, wrzosy, chryzantemy... Jesień jest piękna! Oczywiście początek jesieni obwieszczają wrzosy, które czasem nawet przed jej rozpoczęciem obdarzają nas swymi malutkimi, delikatnymi kwiatami. 


W pełnej krasie kwitną jeżówki, a zwłaszcza odmiana Green Jewel, która gdy ją pokazywałam w sierpniu, miała dopiero pąki.


Ciągle kwitnie werbena patagońska, różowa anabelka, rozchodniki wraz z delikatnymi kwiatami gaury, róże oraz gazanie.








W "krzesełku" petunie zastąpiła chryzantema.



Na pergoli, którą porasta winobluszcz, milin i powojnik botaniczny Bill McKenzie, którego żółte kwiaty po przekwitnięciu też ciekawie wyglądają, w ciągu całego miesiąca zmieniają się barwy. 








Niespodzianką dla mnie były w tym roku tuberoza i śniedek arabski, których cebule kupiłam już dwa lata temu i w zeszłym roku nie kwitły, a w tym roku  pokazały swoje wyjątkowe kwiaty.



Oczywiście wrzesień to również czas traw. Rozplenica, miskanty, w tym zebrinus, Red Baron i inne trawy kołyszą się na wietrze.





W mgliste poranki pajęczyny babiego lata ozdabiają róże i tworzą dekoracyjne korale.



 
Wrzesień to również czas owoców: dojrzewają rajskie jabłuszka (w tym roku kupiłam rajską jabłonkę i to jej pierwsze owoce) i jabłka. Jabłonie niestety zostały zaatakowane przez choroby grzybowe, których w tym roku nie udało mi się zwalczyć.
Są też owoce na kalinie koralowej.




No i czas na jesienne motyle. 
W tym roku w lecie mojego ogrodu prawie wcale nie odwiedzały motyle - nie wiem czy się obraziły czy co? ;)))
Za to teraz nadrabiają - rusałki pawiki i admirały są na kwitnącym bluszczu razem z pszczołami, trzmielami i muchami, są na kocimiętce i rozchodniku, wyjątkowo licznie odwiedzają budleję (w końcu to motyli krzew), a nawet rusałka admirał wygrzewał się na ścianie i długo mi pozował :)))

Pozdrawiam Was jesiennie i choć już od soboty były u nas przymrozki, dziś jest ciepło i słonecznie - i takich dni jak najwięcej Wam życzę

Lusi