Wiem, że bardzo dużo osób nie lubi jesieni, dla mnie natomiast jest ona obok wiosny ulubioną porą roku :) Lubię ją przede wszystkim za niesamowitą paletę barw, jaką nas obdarza, lubię magiczne światło, które sprzyja fotografowaniu, za mgły i babie lato, za dojrzewające jabłka, dynie, wrzosy, chryzantemy... Jesień jest piękna! Oczywiście początek jesieni obwieszczają wrzosy, które czasem nawet przed jej rozpoczęciem obdarzają nas swymi malutkimi, delikatnymi kwiatami.
W pełnej krasie kwitną jeżówki, a zwłaszcza odmiana Green Jewel, która gdy ją pokazywałam w sierpniu, miała dopiero pąki.Ciągle kwitnie werbena patagońska, różowa anabelka, rozchodniki wraz z delikatnymi kwiatami gaury, róże oraz gazanie.W "krzesełku" petunie zastąpiła chryzantema.
Na pergoli, którą porasta winobluszcz, milin i powojnik botaniczny Bill McKenzie, którego żółte kwiaty po przekwitnięciu też ciekawie wyglądają, w ciągu całego miesiąca zmieniają się barwy.
Niespodzianką dla mnie były w tym roku tuberoza i śniedek arabski, których cebule kupiłam już dwa lata temu i w zeszłym roku nie kwitły, a w tym roku pokazały swoje wyjątkowe kwiaty.

Oczywiście wrzesień to również czas traw. Rozplenica, miskanty, w tym zebrinus, Red Baron i inne trawy kołyszą się na wietrze.
W mgliste poranki pajęczyny babiego lata ozdabiają róże i tworzą dekoracyjne korale.
Wrzesień to również czas owoców: dojrzewają rajskie jabłuszka (w tym roku kupiłam rajską jabłonkę i to jej pierwsze owoce) i jabłka. Jabłonie niestety zostały zaatakowane przez choroby grzybowe, których w tym roku nie udało mi się zwalczyć.
Są też owoce na kalinie koralowej.
No i czas na jesienne motyle. W tym roku w lecie mojego ogrodu prawie wcale nie odwiedzały motyle - nie wiem czy się obraziły czy co? ;)))
Za to teraz nadrabiają - rusałki pawiki i admirały są na kwitnącym bluszczu razem z pszczołami, trzmielami i muchami, są na kocimiętce i rozchodniku, wyjątkowo licznie odwiedzają budleję (w końcu to motyli krzew), a nawet rusałka admirał wygrzewał się na ścianie i długo mi pozował :)))








Pozdrawiam Was jesiennie i choć już od soboty były u nas przymrozki, dziś jest ciepło i słonecznie - i takich dni jak najwięcej Wam życzę
Lusi