Chociaż bardzo lubię Święta Bożego Narodzenia, to staram się być wierna tradycji i choinkę ubierać dopiero tuż przed Wigilią - oczekiwanie na coś, co sprawia nam przyjemność daje radość i uczy cierpliwości!
Lubię też dekorować dom wykorzystując wiele ozdób z poprzednich lat. Dlatego na drzwiach powiesiłam zeszłoroczny wianek, dodając do niego tylko parę szyszek. Na kredensie - pierwsza dekoracja: kilka gałązek sosny ze światełkami, mała poinsecja i reniferek.
Zawsze podziwiam stoiska rękodzielników na kiermaszach, bo lubię dekoracje własnoręcznie wykonane. Dość dawno już nie ozdabiałam bombek techniką decoupage, dlatego w tym roku postanowiłam to zmienić. W ruch poszły medaliony, serduszka, sopelki, gwiazdki i łezki oraz papier ryżowy i serwetki, a także konturówki i preparaty postarzające.
Życzę Wam radosnego nastroju przedświątecznego, pełnego zapachów, ale spokojnego, bez niepotrzebnej bieganiny - od umytych okien ważniejszy jest czas spędzony z bliskimi.
Pozdrawiam, Lusi :)