Szukaj na tym blogu

sobota, 24 stycznia 2026

norweskie klimaty - część 3 - lodowiec Briksdalsbreen

Dziś opowiem o kolejnej atrakcji Norwegii, którą mogłam podziwiać w sierpniu minionego roku.

 Lodowiec Briksdalsbreen jest jednym z jęzorów największego w Europie lodowca Jostedalsbreen. Jego jęzory zajmują 50 dolin. Jak większość norweskich lodowców, topnieje w oczach. I jeśli ktoś liczył na okazały lodowiec, to może się zdziwić patrząc na ten wąski jęzor. Na mnie jednak zrobiło ogromne wrażenie jego położenie wśród górskich szczytów, niesamowity błękitny kolor oraz szmaragdowe jezioro u stóp. Natura jest fantastyczna!

Żeby dotrzeć do lodowca Briksdalsbreen, trzeba jechać drogą biegnącą dnem głębokiej doliny wzdłuż jezior i w miejscowości Olden skręcamy w kierunku lodowca. Na dole z parkingu można iść pieszo około 45 minut lub wyjechać meleksem. Oczywiście my wybieramy tę pierwszą opcję i co chwilę zatrzymujemy się, żeby podziwiać i fotografować niesamowite, wręcz magiczne widoki. 

Pomiary długości Briksdalsbreen zaczęto już w 1900 roku. Największe cofnięcie się lodowca miało miejsce w latach 1932-1951, kiedy stopniało 800 metrów jęzora. Gdy idziemy w stronę lodowca, po drodze zatrzymujemy się przy tablicach informacyjnych, na których można obejrzeć zdjęcia lodowca na przestrzeni lat i zaznaczony obszar, do którego sięgał lodowiec.

Ten kamień leżący u stóp lodowca jest obowiązkowym miejscem zdjęciowym, ale udało nam się znaleźć moment, kiedy nie było nikogo.









Na ławeczce naprzeciw lodowca można odpocząć, podziwiać wspaniały widok i zjeść małe co nieco. Ale my zrobiliśmy tylko zdjęcie. Idąc dalej zachwycaliśmy się polodowcową rwącą rzeką w kolorze turkusu i wodospadem Kleivafossen.











Mostek przerzucony nad tym wodospadem to kolejne miejsce, gdzie obowiązkowo trzeba zrobić zdjęcie. Oczywiście siła spływającej wody nie pozwala przejść tędy "suchą nogą". My nie zaryzykowaliśmy, mając na względzie dobro naszego sprzętu fotograficznego. Za to gdzie tylko się dało w pobliżu nie mogliśmy się powstrzymać, żeby nie uwiecznić tego, co podziwialiśmy wieloma zmysłami...










W rzece jest całe mnóstwo mniejszych i większych kamieni oraz olbrzymich głazów. Na niektórych wyrastają nawet drzewa.






Wszędzie wokół jest mnóstwo głazów pokrytych mchem, które tworzą bajkowy klimat. Tym bardziej, że zgodnie z norweskimi legendami, są to trolle, które nie zdążyły się schować przed świtem i światło słoneczne zamieniło je w kamienie.





Teren, przez który biegnie szlak do lodowca jest porośnięty mchem, trawami, a w wielu miejscach są wrzosowiska.



Kiedy robiłam zdjęcie naparsticom, które bardzo lubię i ucieszyłam się widząc je w Norwegii, kilku turystów idących za mną, przyglądało się, co ja ciekawego tam wypatrzyłam i też zaczęli tam cykać zdjęcia 😁



Pozdrawiam weekendowo, Lusi 😃

25 komentarzy:

  1. O jak tam pięknie! Uwielbiam te północne krajobrazy! Te wszystkie mchy i porosty, iglaste drzewa, surowe skały, wodospady, śnieg i lód :). A lodowiec rzeczywiście kojarzy się nam zwykle z jakąś niekończącą się połacią lodu... Cudowne zdjęcia! Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, ja też z całego serca kocham takie krajobrazy. Surowość natury ze śniegiem, góry i woda w każdym wydaniu - to są moje ulubione klimaty! Uściski dla Ciebie :)))

      Usuń
  2. Niesamowite miejsca. Mimo, że to północ Europy, to aż kipi energia. Te przewyższenia, góry, woda, głazy, wodospady... Pozdróweczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polu, lodowiec i jezioro pod nim tchną spokojem. Dopiero potem rzeka i wodospad to kipiąca energia. A krajobrazy zachwycają... Uściski przesyłam :)))

      Usuń
  3. Lusi, dzięki Tobie mogłam poznać inną odnogę lodowca Jostedalsbreen! Wielka szkoda, że lodowiec Briksdalsbreen, podobnie jak Bøyabreen topnieje w tak zastraszającym tempie... Niestety zmian klimatycznych nie powstrzymamy, pozostaje nam jedynie docenić piękno okolicznych krajobrazów, czyli to, czym Norwegia zdumiewa i zachwyca :-))
    Przesyłam uściski i pozdrowienia...
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tempo topnienia tych lodowców jest przerażające. Zdjęcia z każdego poprzedniego roku pokazują, jak bardzo szybko ten proces postępuje. Dlatego cieszę się, ze mogłam zobaczyć chociaż tyle, w dodatku całe otoczenie urzeka... Serdeczności dla Ciebie :)))

      Usuń
  4. Beautiful and captivating photos. Thank you so much for sharing, and warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I read your words with pleasure and I am glad that you are also delighted with Norway. Best regards.

      Usuń
  5. Ale przygoda. Niesamowite! Tylko to topnienie lodowców zasmuca i niepokoi trochę. Twoje zdjęcia są fantastyczne wręcz oszałamiające. Chyba bym nie wzlazla na ten mostek. Bardziej ze strachu. Super, że mogłaś to zobaczyć na żywo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to miejsce jest przefantastyczne, więc cieszę się że udało mi się to pokazać na zdjęciach. Droga, którą wracaliśmy, wiodła przez ten mostek i był on bezpieczny, tylko kropelki wody z wodospadu rozpylone w powietrzu moczyły wszystko, co napotkały na drodze :)

      Usuń
  6. Niezwykłe miejsce z równie niezwykłym lodowcem. Coś mi się kojarzy, że kiedyś widziałam podobne zdjęcie jego jęzora, może więc to był ten sam. Lodowce w ostatnim czasie zaczęły szybciej topnieć, więc warto zobaczyć ich piękno na żywo, póki jeszcze można i o ile ma się taką możliwość. Dziękuję, że pokazałaś tutaj to cudo. Pozdrawiam serdecznie i trzymam za słowo, co do wspólnej wyprawy na Błatnią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie to miejsce jest niezwykłe. A lodowiec zrobił na mnie tym większe wrażenie, że to pierwszy lodowiec, jaki widziałam na żywo.
      Oczywiście wyprawa na Błatnią jak najbardziej (jeśli tylko dasz wcześniej znać, żebym była w domu. Napiszę do Ciebie maila.) Serdeczności dla Ciebie :)))

      Usuń
  7. Wspaniałe widoki. Lodowiec niesamowity. Pozdrawiam serdecznie. Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krystyno, miło mi Cię gościć na moim blogu! Norwegia widokowo jest powalająca. Jeszcze mam trochę zdjęć stamtąd do pokazania. Dziękuję za zaproszenie - na pewno zajrzę :)

      Usuń
    2. Hej , dziękuję za rewizytę. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Norwegia ma w sobie coś wyjątkowego, a takie miejsca jak Briksdalsbreen tylko utwierdzają mnie w mojej miłosci do tego kraju❤️❤️❤️. Pięknie uchwyciłaś piękno natury, klimat trasy i detale po drodze, aż chce się tam być i oglądać wszystko na własne oczy❤️ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Norwegia od dawna była moim podróżniczym marzeniem, a kiedy zobaczyłam ją na własne oczy, to pokochałam całym sercem. Uwielbiam taką surową naturę: głazy, szumiąca, spływająca z impetem woda, to jak najbardziej moje klimaty. Serdeczności przesyłam :)))

      Usuń
  9. Zupełnie bajkowe widoki, niesamowite.
    Ta spieniona woda robi ogromne wrażenie. I wszędzie ten mech i te drzewa rosnące nawet na kamieniach, to cud Matki Natury. Wspaniale, że mogłaś to wszystko oglądać na własne oczy, Lusi.
    A lodowiec? Dech zapierają te widoki i krajobrazy, coś cudownego.
    Pozdrawiam, Lusi, i życzę Ci pięknego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, Iwonko - te wszystkie cuda natury zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Norwegia mnie oczarowała! Dziękuję pięknie za życzenia i najserdeczniej pozdrawiam :)))

      Usuń
  10. Zachwycające zdjęcia. Norwegia mi się marzy, to taki magiczny kraj, bardzo do mnie przemawia. Przeraża mnie topnienie lodowców, nie wiem, co my robimy tej naszej kochanej planecie... Legenda totalnie cudowna, kto wie, może to i trolle. :) Myślę, że czułabym się tam baśniowo, już sama Twa relacja powoduje, że tak się czuję. Totalnie moje klimaty, ależ Ci dziękuję za ten post. Miej dobry dzionek, tak serdecznie Cię pozdrawiam i przytulam mocno. :)))) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, z Twoją niesamowitą wyobraźnią na pewno czułabyś się jak w magicznej, baśniowej krainie. Cieszę się, że ten wpis sprawił Ci dużo radości. I przesyłam dla Ciebie wielkie przytulasy :)))

      Usuń
  11. Zdjęcia przecudnej urody:)Fajna wycieczka,chociaż myślałam ,że Norwegia jest bardziej zielona.Nie wiem czemu kojarzy mi się z zielonymi klifami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Bożenko, jak miło Cię gościć :))) Norwegia ma dużo surowości, ale i zieleni nie brakuje. No i fiordy, wodospady...

      Usuń
  12. Piękne widoki. Lodowiec widziany jak spływa robi wrażenie. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest tam pięknie. Serdeczności dla Ciebie :)))

      Usuń