w górach...
W tym roku wyjątkowo wcześnie - bo już na powitanie wiosny - w górach, a raczej w dolinach ;))) czyli w Dolinie Chochołowskiej zakwitły krokusy. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć fioletowe łąki pełne krokusów. Było to dla mnie niezapomniane przeżycie! Wysoko w górach jeszcze ciągle śnieg, a pod stopami całe mnóstwo krokusów...... i w ogrodzie
Ostatnie słoneczne dni sprawiły, że w ogrodzie też przyroda przystroiła się w różne kolory na powitanie wiosny.Pozdrawiam Was wiosennie... :))))



